PIELĘGNACJA NOWORODKA

PIELĘGNACJA NOWORODKA



Czym kierowałam się przy wyborze kosmetyków pielęgnacyjnych dla mojego przyszłego dziecka ?

Oczywiście, że nie chciałam testować produktów na własnym dziecku więc zasięgałam jak najwięcej opinii od innych rodziców aby wyeliminować te kosmetyki, które uczulają. Tak, oczywiste jest, że jeżeli dany kosmetyk uczulił jedno dziecko to nie znaczy że skóra mojego dziecka zareaguje tak samo. Tylko właśnie o to chodzi, że ja chce uniknąć testowania na swoim synku czy go jednak uczuli czy nie.

Zewsząd słyszałam, że muszę próbować i jednak testować, aż trafię na kosmetyk idealny dla skóry mojego dziecka. Tylko jaki to jest ten kosmetyk idealny i dlaczego właśnie on nie uczula mojego dziecka? Powinno paść pytanie - czego w składzie nie posiada a co szkodzi skórze maleństwa. Z pomocą w odpowiedzi na to pytanie przyszła moja szwagierka. Była pracownikiem dużej apteki na dziale kosmetycznym i to ona umiała mi pomóc.

Oto na co trzeba zwrócić uwagę w składzie:
→ SLS, SLES
→ substancje zapachowe i barwiniki
→ mydło 
→ parabeny



Pierwszą linią kosmetyków, które znalazły się w wyprawce synka jest DERMEDIC BABY. Jak wiadomo, skóra niemowlaka jest zupełnie nieprzystosowana do nowych warunków. Przez to, że dziecko przez 9 miesięcy żyło w warunkach wodnych, skóra była cały czas nawilżana. Po porodzie, trzeba tej skórze pomóc się zaklimatyzować. Jako, że dermokosmetyki Dermedic z serii LINUM baby są z przeznaczenie do skóry atopowej to jest idealna dla skóry niemowlaka.

Spójrzmy też na skład produktów. Producent na opakowaniu jasno podkreśla czego jego produkty nie posiadają. Jest to super opcja.

0% mydła, 0% parabenów, 0% SLS, 0% substancji zapachowych i barwników




Kolejną linią produktów znajdujących się w wyprawce mojego synka jest OILLAN BABY. Jest to kolejny producent, który stawia na najlepszy start dla skóry niemowlaka. W jego produktach nie znajdziemy:

→ silikonów, syntetycznych konserwantów, alkoholu, glikolu propylenowego
→ oleju mineralnego i substancji ropopochodnych, SLES/SLS, substancji barwiących i zapachowych





Wszystkie produkty są przystępne cenowo i możemy je znaleźć w aptekach. Uważam, że naprawdę warto zainwestować na starcie niż borykać się z problemami skórnymi dziecka albo wydawać pieniążki na tanie kosmetyki celem testowania.


CIĄŻA I ŚLUB - CZY TAK SIĘ DA ?!

CIĄŻA I ŚLUB - CZY TAK SIĘ DA ?!



Dużo osób zadaje mi pytanie jak radzę sobie z przygotowaniami do przyjścia na świat dziecka jednocześnie przygotowując się do ślubu (ślub odbędzie się 2 msc po narodzinach). Odpowiedź jest prosta - jak się czegoś chce to nie ma rzeczy niemożliwych ! Tak więc większość rzeczy jest już pozałatwianych i mogę śmiało powiedzieć, że radzę sobie z tym doskonale. Mamy duże wsparcie ze strony rodziców także kochani, nie ma rzeczy niemożliwych. Rok 2017 jak najbardziej będzie wpisany bardzo szczególnie w mojej pamięci. 

W jednym dniu odbędą się dwie okoliczności, mianowicie ślub i chrzciny. Myślę, że takie połączenie jest dla Nas super rozwiązaniem, ponieważ nasze rodziny mieszkają od siebie dość daleko i nie udałoby Nam się ich zebrać w tak licznym gronie po raz kolejny. Co z tego wyjdzie napiszę już kiedy będzie po wszystkim. 



CIĄŻA TO NIE CHOROBA

CIĄŻA TO NIE CHOROBA



O ciąży dowiedziałam się w 7-8 tygodniu. Było to moje marzenie od zawsze i bardzo chciałabym być młodą mamą. Udało się bardzo szybko, może ze względu na mój młody wiek ale myślę, że znaczącym czynnikiem powodzenia mógł być mój styl życia. Od długiego czasu stawiałam na zdrową dietę i aktywność fizyczną.

Moje samopoczucie w czasie ciąży było bardzo dobre. Pierwszy trymestr przebiegał bez objawów, poza brakiem apetytu na konkretne produkty. Dalej starałam odżywiać się zdrowo i nie jeść "za dwoje". Niestety musiałam zrezygnować z aktywności fizycznej, nawet minimalnej, ponieważ moja ciąża była zagrożona i wskazany był wyłącznie odpoczynek. Wszystko się na całe szczęście unormowała, lecz wolałam chuchać na zimne i zrezygnowałam całkowicie z ćwiczeń dopuszczanych dla ciężarnych.

Wykonuję zawód księgowej więc do 32 tc pozwoliłam sobie pracować, później postawiłam na przygotowania do przyjścia na świat mojego synka i odpoczynek. Z tym odpoczynkiem to jak zwykle wyszło najgorzej, bo jestem osobą która długo w jednym miejscu nie usiedzi. Nie wiem jak można być człowiekiem kanapowym. Miałam też to szczęście, że mimo lata pogoda mnie rozpieszcza, bo nie jest za gorąco. Myślę, że wielu osobom pogoda pokrzyżowała plany wakacyjne, ciężarne jednak mogą się zrelaksować.

Obecnie jest 38 tc i czekamy już z niecierpliwością na rozwiązanie, lekarz kazał siedzieć na walizce, ponieważ poród może nastąpić w każdej chwili. Brzuszek mam już nisko i pojawiają się coraz częściej skurcze przepowiadające.


Całuję gorąco i trzymajcie kciuki ❤


Copyright © 2014 taka ta kobieta , Blogger